03-25-2013, 08:48 AM
No masz...poczytałam, porumienilam się......
Jasne, że nie wszytsko się podoba wszytskim, naturalna sprawa. Mnie kompletnie do mojego wnetrza osobiste robótki ręczne nie pasują 
Co do zaprzestania uprawiania hobbystyki, to ja zawsze tak ględzę. Dzisiaj mi już przeszło i w drodze do pracy myślałam o zrobieniu zegara ze strzępów bandaża, gipsu, reliefów wypukłych i wklesłych (wywierconych Dremellllem
)oraz przy uzyciu kapsli. Całosc pociapię bejcą w 1000 odcieniach
. No to mam jakis plan na przyszłość
Jomaj...kompletnie się nie przejmuj moim przesileniem wiosennym. Niedziela była, to i przytłoczyła mnie humorzasto myśl o nadchodzącym poniedziałku (praca)
.
W sprawie samokrytyki jeszcze wtrącę....to zawsze u mnie była, jest i będzie
, w genach mam ją umiejscowioną 
Pozdrawiam wszytskie krytykantki i zyczę pieknego poniedziałku
Jasne, że nie wszytsko się podoba wszytskim, naturalna sprawa. Mnie kompletnie do mojego wnetrza osobiste robótki ręczne nie pasują 
Co do zaprzestania uprawiania hobbystyki, to ja zawsze tak ględzę. Dzisiaj mi już przeszło i w drodze do pracy myślałam o zrobieniu zegara ze strzępów bandaża, gipsu, reliefów wypukłych i wklesłych (wywierconych Dremellllem
)oraz przy uzyciu kapsli. Całosc pociapię bejcą w 1000 odcieniach
. No to mam jakis plan na przyszłość
Jomaj...kompletnie się nie przejmuj moim przesileniem wiosennym. Niedziela była, to i przytłoczyła mnie humorzasto myśl o nadchodzącym poniedziałku (praca)
. W sprawie samokrytyki jeszcze wtrącę....to zawsze u mnie była, jest i będzie
, w genach mam ją umiejscowioną 
Pozdrawiam wszytskie krytykantki i zyczę pieknego poniedziałku


