02-08-2013, 02:06 AM
Zafrapował mnie preparat do crackli na szkle Stamperii - więc go nabyłam, szklany talerzyk również.
Oto efekty pierwszej próby - coś, co przypomina mi trochę szkło z Murano, dlatego talerzyk nazwałam pseudomurano
Na gołe szkło od spodu nałożyłam rzeczonego kraka do szkła Stamperii, następnie wtarłam trochę past Pentart w spękania - białą, miedzianą i w kolorze brązu, zrobiłam też kropki. Później poszła ciemnoniebieska i jasnoturkusowa farba akrylowa. Zabezpieczone od spodu kilkoma warstwami werniksu szklącego Renesansu, wypieczone przez godzinę w temperaturze 80 stopni, jak zalecono na opakowaniu werniksu.
Pierwsze koty za płoty, podoba mi się praca ze szkłem, aczkolwiek krak wygląda zdecydowanie lepiej od wierzchu, niż oglądany od spodu przez szkło, trudno jest podkreślić spęki. Tu się jeszcze zrobił niezamierzony efekt spękań na farbie jak po kraku jednoskładnikowym.
Oto efekty pierwszej próby - coś, co przypomina mi trochę szkło z Murano, dlatego talerzyk nazwałam pseudomurano

Na gołe szkło od spodu nałożyłam rzeczonego kraka do szkła Stamperii, następnie wtarłam trochę past Pentart w spękania - białą, miedzianą i w kolorze brązu, zrobiłam też kropki. Później poszła ciemnoniebieska i jasnoturkusowa farba akrylowa. Zabezpieczone od spodu kilkoma warstwami werniksu szklącego Renesansu, wypieczone przez godzinę w temperaturze 80 stopni, jak zalecono na opakowaniu werniksu.
Pierwsze koty za płoty, podoba mi się praca ze szkłem, aczkolwiek krak wygląda zdecydowanie lepiej od wierzchu, niż oglądany od spodu przez szkło, trudno jest podkreślić spęki. Tu się jeszcze zrobił niezamierzony efekt spękań na farbie jak po kraku jednoskładnikowym.


