Bardzo Wam dziękuję
Od razu człowiekowi skrzydła rosną...
Motyw kotkowy jest wyjątkowo uroczy - aczkolwiek na tej samej chusteczce (bo to chusteczki, a nie serwetki) jest też drugi kotek, niby w tej samej stylizacji, ale paskudny
Dominika, ranty podkładek są lekko pozłocone, ale żadnych patyn i past nie chciałam, bo to miało być takie białe, czyste i nie ciapane
Zresztą szlag mnie trafiał podczas lakierowania tych białych powierzchni, nie zdawałam sobie sprawy, ile kłaczków zostawia pędzel! i one oczywiscie na takiej bieli wszystkie są widoczne...
A, no i do kotkowego kompletu miała być jezcze taka mała ni to tacka, ni to pudełko, motyw z innej serwetki, ale podobny, też kotki. Ale to tam mi się właśnie nie rozkraczył ten jednoskładnikowy krak - na podładkach jest właśnie to i ładnie popękał, a na tej tacce totalnie nic. I tak ją próbowałam ratować, że skończyła w charakterze materiału ćwiczebnego...
Zuza, te są hipoalergiczne
Od razu człowiekowi skrzydła rosną...Motyw kotkowy jest wyjątkowo uroczy - aczkolwiek na tej samej chusteczce (bo to chusteczki, a nie serwetki) jest też drugi kotek, niby w tej samej stylizacji, ale paskudny

Dominika, ranty podkładek są lekko pozłocone, ale żadnych patyn i past nie chciałam, bo to miało być takie białe, czyste i nie ciapane

Zresztą szlag mnie trafiał podczas lakierowania tych białych powierzchni, nie zdawałam sobie sprawy, ile kłaczków zostawia pędzel! i one oczywiscie na takiej bieli wszystkie są widoczne...
A, no i do kotkowego kompletu miała być jezcze taka mała ni to tacka, ni to pudełko, motyw z innej serwetki, ale podobny, też kotki. Ale to tam mi się właśnie nie rozkraczył ten jednoskładnikowy krak - na podładkach jest właśnie to i ładnie popękał, a na tej tacce totalnie nic. I tak ją próbowałam ratować, że skończyła w charakterze materiału ćwiczebnego...
Zuza, te są hipoalergiczne


