06-02-2014, 02:55 PM
O jejuuuuniu! Potraficie uskrzydlać
Ślicznie dziękuję Wam wszystkim i każdej z osobna, za miłe słowa i zainteresowanie. Dziękuję też za zwrócenie uwagi na rozmiar zdjęć, to była pierwsza wstawka z trzęsącymi się rękami, przez co nie sprawdziłam nawet czy fotka jest wystarczająco duża. Teraz już się chyba naumiałam 
Wrzucam raz jeszcze "słit focię" tej herbaciarki w większym rozmiarze.
Miało być jeszcze coś o samym wykonaniu.... Daaaawno ja robiłam......skrzyneczka drewniana, pomalowana farbą akrylową "kość słoniowa" czy jakiś inny ecru. Motyw - papier decou. Blady był, więc cały został pomalowany na nowo akrylami, domalowane pączki, listki. Cieniowane kolorami, ale uważam to za dosyć trudne i przyznam, że unikam odrobinę tej techniki obecnie. Skoczyłam na głęboką wodę i zaczynałam od nich właśnie ze skutkiem....
......same oceńcie. Crack 2-składnikowy (wtedy chyba Stamperii, Sottile zapewne...). Pęknięcia wypełniłam farbą olejną (chyba najczęściej ją używam), cieniowania brzegów pudełka również farba olejna i płynny bitum. Całość polakierowana lakierem wodnym satynowym (kilka ładnych warstw).
Stał się prezentem urodzinowym
dla znajomej. Do dzisiaj go widuję w jej kuchni.
Po tylu latach lakier pożółkł i teraz dopiero wygląda "staro" hahahaha
Czy takie info może być?
Raz jeszcze dziękuję za wszystko, co napisałyście. Po przeczytaniu takich "słodkości", aż chce się chcieć
Pozdrawiam z deszczowo zapłakanego Żywca....
Ślicznie dziękuję Wam wszystkim i każdej z osobna, za miłe słowa i zainteresowanie. Dziękuję też za zwrócenie uwagi na rozmiar zdjęć, to była pierwsza wstawka z trzęsącymi się rękami, przez co nie sprawdziłam nawet czy fotka jest wystarczająco duża. Teraz już się chyba naumiałam 
Wrzucam raz jeszcze "słit focię" tej herbaciarki w większym rozmiarze.
Miało być jeszcze coś o samym wykonaniu.... Daaaawno ja robiłam......skrzyneczka drewniana, pomalowana farbą akrylową "kość słoniowa" czy jakiś inny ecru. Motyw - papier decou. Blady był, więc cały został pomalowany na nowo akrylami, domalowane pączki, listki. Cieniowane kolorami, ale uważam to za dosyć trudne i przyznam, że unikam odrobinę tej techniki obecnie. Skoczyłam na głęboką wodę i zaczynałam od nich właśnie ze skutkiem....
......same oceńcie. Crack 2-składnikowy (wtedy chyba Stamperii, Sottile zapewne...). Pęknięcia wypełniłam farbą olejną (chyba najczęściej ją używam), cieniowania brzegów pudełka również farba olejna i płynny bitum. Całość polakierowana lakierem wodnym satynowym (kilka ładnych warstw).Stał się prezentem urodzinowym
dla znajomej. Do dzisiaj go widuję w jej kuchni.Po tylu latach lakier pożółkł i teraz dopiero wygląda "staro" hahahaha
Czy takie info może być?
Raz jeszcze dziękuję za wszystko, co napisałyście. Po przeczytaniu takich "słodkości", aż chce się chcieć

Pozdrawiam z deszczowo zapłakanego Żywca....


