Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
różana szkatułka s 49
#1
stało się... popełniłam pierwszą pisankę, na tej niewyrównanej powierzchni, z wygładzaniem będę kombinować na innych egzemplarzach
muszę przyznać że to wciąga strasznie;-D
ile razy zmywałam pod wodą nie zliczę, efekt jest taki
       
na razie polakierowałm 3 razy i szykuję się do szlifowania
zastanawia mnie tylko to czy po kilkunastu lakierowaniach i szlifowaniach zatrze się ta granica przyklejonej serwetki czy jednak powinnam to zacieniować, póki co część naklejona jest widocznie ciemniejsza
Odpowiedz
Reklama
#2
a ja naiwna myślałam ze mając bladoróżową serwetkę i różowe tło to se mogę wyrwać....
część tego motylka była połączona z innym motywem na tej serwetce i musiałam wyciąć, stąd pewnie ten trójkąt
a jak wyciąć dokładnie te zawijaski to pojęcia nie mam
pocieszam się tylko ze tej serwetki nie kupowałam specjalnie, miałam w domu całą paczkę z zamierzchłych czasów
Odpowiedz
#3
to ja mam jeszcze jedno pytanie, jęśli mogę;-D
mam farbę pastelowa orchidea, chcę nakleić serwetkę z białym tłem, nada się ta farba, czy muszę jednak pomalować białą?
Odpowiedz
#4
Dlatego ja uwielbiam serwetki z białym tłem Wink
Ale tak jak pisały dziewczyny trafiają się śliczne na innym i wtedy trzeba włożyć w to o wiele więcej pracy.
Życzę wytrwałości i dużo wolnego czasu Smile
Odpowiedz
#5
No tak, czasem piękny motyw, ale na kolotywm tle. To chyba troszku sadyzm ze strony prodycenta Wink A może wyzwanie..?
Olik dokładnie opisała co i jak. Narobić sie trzeba, ale warto.
Na farbę pastelowa orchidea naklejałam motywy z białym tłem. Niestety nie wszystkie idealnie sie wtopiły, bo różnej grubości i nasiąkliwośći był papier serwetki. Myślę, że jedyny sposób to próbować.
Grażka, a co chcesz wycinać..?
Odpowiedz
#6
Pisanka fajna. Dziewczyny dobrze radzą. Ćwiczenie czyni mistrza, a i mistrz nie może siadać na laurach Wink Z niecierpliwością czekam na kolejną Twoją pracę Smile
"You can’t use up creativity. The more you use, the more you have."
Odpowiedz
Reklama
#7
szkoda czasu to prawda, ale u mnie jakaś setka rożnej wielkości zalega z lat poprzednich i muszę coś z nimi zrobić....
machnęłam kolejne dwie, suszą się po 1 lakierowaniu
Odpowiedz
#8
Też nie będę się wymądrzać bo już wiesz co i jak.
Powiem tylko, że moje pierwsze styropianki były takie sobie Sad
Kolejna szuflada pęka w szwach....
Odpowiedz
#9
I na mojej pierwszej (i jedynej póki co Big Grin) też pory widać Rolleyes
"You can’t use up creativity. The more you use, the more you have."
Odpowiedz
#10
udało mi się skończyć kilka jajek, wyszły takie sobie, ale pocieszam się że nie od razu Kraków zbudowano...
na tej z różami farbę nakładałam pędzlem,kolejne już tapowałam gąbką
i wyszły ciut lepsze
           
p.s. te mazy po prawej stronie to chyba odbicie światła albo brudny aparat,na żywca oglądałam i tego nie ma;-D
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

O nas
    Forum decoupageforum.pl