08-14-2013, 09:22 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-14-2013, 09:23 PM przez wiolka42.)
Oj dziewczyny do tego nie trzeba cierpliwości .........w origami nie ma tak że coś nie wyjdzie , może jedynie zestawienie kolorów nie pasować . Za tydzień jeśli skończymy pokaże Wam pawia . Medytacja + origami = fajny zestaw .
Motylka zawsze można odczepić .
Wiesz co Gra myślę że większym wyzwaniem są Wasze zajefajne prace decu niż origami . Te trójkąciki nie robi się tak że siadasz i je dziubasz - masz chęc to składasz nie to robisz coś innego . Jak już złożysz ich tyle co potrzeba to dopiero wtedy jest frajda jak składasz taki koszyk . W ciągu godziny można spoko go zrobić. A tak na marginesie nie macie pojęcia jak te "zawijanie" wciąga - to jest nie tylko moja opinia. Wszystkiego trzeba spróbować ......więc dziewczynki która ma ochotę - do dzieła .
Gra to jest naprawde proste tu nie ma żadnej filozofii . Teraz składam częsci do pawia juz zrobiłam 7 pawich oczek i zaczęłam składać tułów . Wiecie ile trzeba trójkącików???? ............1700 . Trójkąciki składam najczęściej przy porannej kawie ogladając jakiś film z lektorem oczywiście .
Jak zrobię to się pochwale nie robię jej dla siebie bo juz jestem za duża na takie zabawki . Moja koleżanka ma małą Zosię która lubi takie pierdułki - dostała już ode mnie koszyczek origami i tego czarnego pingwinka . Miałam już zaprzestać origami bo nie mam co z tym robić pomimo tego że jest to bardzo wciągające , ale jak zobaczyłam tą kitty to nie moge się oprzeć . Myslę że mama Zosi zrobi mi trochę trójkącików .