martusza ja metodę na żelazko robiłam tak jak dziewczyny mi wyżej radziły.
może faktycznie za mokro było u ciebie, u mnie właśnie w niektórych miejscach gdzie dałam więcej kleju i dłużej schnął ciężko było .tyle,że nic nie odeszło tylko bardziej się marszczyło a ja jeszcze nie mam wprawy w "naprawianiu" wolałam za bardzo nie tykać,żeby nie porwać serwetki.
Zapomniałam dodać,że deseczka piękna
może faktycznie za mokro było u ciebie, u mnie właśnie w niektórych miejscach gdzie dałam więcej kleju i dłużej schnął ciężko było .tyle,że nic nie odeszło tylko bardziej się marszczyło a ja jeszcze nie mam wprawy w "naprawianiu" wolałam za bardzo nie tykać,żeby nie porwać serwetki.
Zapomniałam dodać,że deseczka piękna


