05-04-2013, 01:59 PM
farba akrylowa wysycha b.szybko, sa specjalne opozniacze, takie zelowate mazie, dodajesz do farby i pedzel sie slizga, mozna latwiej rozetrzec, zmieszac, zetrzec wreszcie. Niektorzy kombinuja z gliceryna
, tez sie slizga.
Ja z calego serca polecam chusteczki nawilzane, takie dla dzieci, im mniej zapachu i chemii, tym lepiej. Do wszystkiego - cieniowania, rozcierania, sciagania wypelniacza z kraka dwuskladnikowego, jak juz sprobujesz, do miliona rzeczy. Papierowe reczniki czy inne takie sie nie umywaja do nawilzanych.
Druga sprawa - sprobuj sie pobawic jednoskladnikowcem nakladajac go punktowo, bo tak na dobra sprawe to nie cala powierzchnia peka ze starosci w realu, ze tak powiem, co?
I ktos kiedys zauwazyl, ze jednoskladnikowiec na drewnie najlepiej wyglada, bo tak sie wlasnie drewno zachowuje z uplywem czasu, sloiki raczej nie
, ani inna porcelana. Do nich wlasnie spekania dwuskladnikowe bardziej pasuja.
W kazdy razie, droga rozwoju jest przebogata, tyle mozliwosci, technik, probuj, sluchaj siebie (innych tez oczywiscie, ale jak do czegos jestes przekonana, lec po calosci
) i pracuj, pracuj!
, tez sie slizga. Ja z calego serca polecam chusteczki nawilzane, takie dla dzieci, im mniej zapachu i chemii, tym lepiej. Do wszystkiego - cieniowania, rozcierania, sciagania wypelniacza z kraka dwuskladnikowego, jak juz sprobujesz, do miliona rzeczy. Papierowe reczniki czy inne takie sie nie umywaja do nawilzanych.
Druga sprawa - sprobuj sie pobawic jednoskladnikowcem nakladajac go punktowo, bo tak na dobra sprawe to nie cala powierzchnia peka ze starosci w realu, ze tak powiem, co?
I ktos kiedys zauwazyl, ze jednoskladnikowiec na drewnie najlepiej wyglada, bo tak sie wlasnie drewno zachowuje z uplywem czasu, sloiki raczej nie
, ani inna porcelana. Do nich wlasnie spekania dwuskladnikowe bardziej pasuja. W kazdy razie, droga rozwoju jest przebogata, tyle mozliwosci, technik, probuj, sluchaj siebie (innych tez oczywiscie, ale jak do czegos jestes przekonana, lec po calosci
) i pracuj, pracuj!


