Kolejne "dziecko"
miałam na niego chrapkę od jakiegoś czasu, siedział w szafie i czekał na swój czas... bałam się, ze go spierniczę, bo oferma zakręcona ze mnie czasem
... ale myślę, że nie wyszło najgorzej?
miałam na niego chrapkę od jakiegoś czasu, siedział w szafie i czekał na swój czas... bałam się, ze go spierniczę, bo oferma zakręcona ze mnie czasem
... ale myślę, że nie wyszło najgorzej?


