plastyka to ja miałam swego czasu, niestety malowanie mnie nie pociąga. Mąż malował farbami olejnymi - kilka jego prac uchowało się w domku. Głupia byłam bo mogłam się zainteresować na aspekcie praktycznym, rodzaje pędzli i jak nimi się posługiwać, dobieranie kolorów itp. A teraz nici z tego.. ech człek mądry po szkodzie. Ale nie ma to tamto - będę próbować.
Delicja to ja na kursik do Ciebie się wybiorę i zabiorę "wenę". Dziękuję za radę i jutro zabieram się do roboty.
Świeczniki są proste, bajecznie proste w wykonaniu. Kleiłam na żelazko ot, cała tajemnica. Motyw jest serwetkowy i kilkanaście warstw lakieru, bekersa z połyskiem.
Delicja to ja na kursik do Ciebie się wybiorę i zabiorę "wenę". Dziękuję za radę i jutro zabieram się do roboty.
Świeczniki są proste, bajecznie proste w wykonaniu. Kleiłam na żelazko ot, cała tajemnica. Motyw jest serwetkowy i kilkanaście warstw lakieru, bekersa z połyskiem.


