04-01-2012, 08:57 PM
Jeszcze rechoczę ze zbiorów Wasyzch Panów. Mój zbiera WSZYSTKO...co zaniose do kotłowni, na smieci...on myk na strych, stare rozczłapane buty, zdarte łachy...pudełka, po wszystkim, chwała jednak,ze sam sobie tam sprzata( w zanczeniu przenosi z kupy na kupę...
Mam ciało osiemnastolatki...Trzymam je w tapczanie...


