11-28-2010, 10:49 PM
No to jeszcze nie mam wprawy, wbijanie szpilek w dzisiejszą bombkę nie było przyjemnością. Wczoraj zaczęłyśmy robić bombeczki z córkami i kuzynką, z zapałem ochoczo zabrały się do pracy jednak po 3 okrążeniach miały dość. Byłam zaskoczona dlaczego tak szybko wymiękły i okazało się, że mniejsze bombeczki były strasznie twarde, a ja pokazywałam im na dużej. Chyba sama będę musiała je zrobić... Jedną zrobiłam dla kuzynki i pojechała do innego miasta - że też nie zrobiłam zdjęcia. Bombka zrobiona w żółci i pomarańczu


