03-13-2012, 02:26 PM





A dalej było tak:
Kogut ostrogami dzwoni,
łypie okiem z boku w bok.
Kurki piszczą – jeszcze Panie!
On specjalnie myli krok…
Muska piórka od niechcenia,
jeszcze bardziej pręży tors,
duma w pychę mu się zmienia,
piórka stają mu na sztorc.
Fanki mdleją już w ekstazie
a w kurniku szum i zgiełk.
Kogut się jak paw napuszył
I jak balon z hukiem pękł!




