Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"na żelazko"
#21
(12-12-2011, 10:02 AM)Shanna napisał(a):
(04-03-2011, 01:00 AM)Virgo_777 napisał(a): Wysmarowałam pudełko klejem (wikolem) juz kilka dni temu. Czy klej juz dobrze przyschnięty przyklei serwetkę ?

Przykleisz pod warunkiem, ze na zelazku bedziesz miala wlaczone parowanie. Mimo, ze prasujesz przez papier to para jakos przechodzi przez warstwy i klej sie ''rozrusza''. Sprawdzilam osobiscie, bo czesto zapominam, ze czekam az klej przeschnie i zwykle mi zasycha calkiem. Trzeba tylko pamietac, zeby para byla wlaczona tylko przez chwile. Potem trzeba wylaczyc, odczekac chwile, az wszystko przestygnie i mozna juz normalnie przeprasowac. Gdyby przeprasowalo sie wczesniej serwetka moze zaczac sie marszczyc, albo sie porwie.

Vianne - zelazko ustawione na min. temperature. Przeprasowujesz przez papier sniadaniowy, albo do pieczenia. Zanim zdejmiesz papier po prasowaniu odczekaj chwile, albo jesli wolisz to czekaj az calkiem wystygnie i zdejm ostroznie. W razie niedoschnietego kleju nie zerwiesz motywu.

Metoda przetestowana - kilkudniowy vikol przetarty wilgotną ściereczką, kilka minut dosycha i dalej ja zwykle - nigdy nic się nie zepsuło (żeby nie zapeszyć...)
Odpowiedz
Reklama
#22
Przeczytałam Wikolowe porady..i spróbuje na moim niesfornym papierze..Jak dobrze ,ze Wikol kupiłam w 0.5 litrowych butelkachBig Grin
moja stronka: http://www.magdalenasmagic.com
Zapraszam
Odpowiedz
#23
W razie czago wez PVA.
Odpowiedz
#24
A co po przyklejeniu? Traktujecie dalej klejem czy kładziecie od razu lakier? Jeden raz przejechałam wikolem (za dużo nałożyłam i podniosły się bąble pod serwetką).
Odpowiedz
#25
Jedni traktują (cieniutko!) klejem, inni (też cieniutko!!!) lakierem. Ja wolę lakier, staram się unikać większych ilości Wikolu, bo żółknie - prędzej, czy później to zrobi i to znacznie skuteczniej od lakieru.
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#26
A ja klejem innym niż wikol. Lżejszym, rzadszym. Używam Craft Line Varnish and Glue.
"You can’t use up creativity. The more you use, the more you have."
Odpowiedz
Reklama
#27
A łota, łota, łota - nie mam pojęcia co to. Może rozwodniony wikol? :-D
Czym pachnie?
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#28
Mówisz do mnie? Że to wikol też?
"You can’t use up creativity. The more you use, the more you have."
Odpowiedz
#29
No nie wiem właśnie, stąd pytam jak pachnie. Mam wrażenie, że większość rzeczy do decou jest na bazie Wikolu (i słusznie), także większość pierwszych stepów do kraka dwuskładnikowego.
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#30
Pachnie inaczej. Lubię go, bo idealnie się rozprowadza.
"You can’t use up creativity. The more you use, the more you have."
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości