Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Papier ścierny. Jaki?
#11
aaa Smile to zrobiłam bład Smile ale zobacze co mi z tego wyjdziec Tongue a tak sie zastanawiam jak mam szlifowac lakier skoro na słoiczku ktory lakieruje juz 4 raz dalej przebija sie serwetka, sa smugi i w ogole jakies to dziwne, to chyba musze dac ze 20 warstw :/
Odpowiedz
Reklama
#12
połóż jeszcze 2-3 warstwy lakieru (pamiętaj, żeby każda warstwa dobrze wyschła!) i przeszlifuj powierzchnię, potem polakieruj jeszcze 3-4 razy i znów przeszlifuj (coraz wyższy nr papieru), potem polakieruj... przeszlifuj... polakieruj... rób to tak długo, aż efekt Cię zadowoli Tongue a powierzchnia pracy będzie gładziutka Smile

Decu uczy cierpliwości... Shy
Odpowiedz
#13
i ja mam pytanie do tego tematu ja do szlifowania uzywam 400 ( nie 4000 tylko 400 ) ale ją stępilam wcześniej. tak zeszlifowana powierzchnię mam zamiar znów polakierowac i tu maje pytanie czy nadal mam lakierowac pędzlem- wtedy znow bede miała smugi i nierówności pewnie moge znów zeszlifowac ale to troche tak jak perpetum mobile. I co powinno byc ostatnie? zeszlifowana warstwa czy moze jeszcze ostatni lakier i już bez szlifowania?
i jeszcze jedno pytanie czy na koniec można użyc pasty polerskiej?
nowe miejsce http://fioletowyraj.blogspot.com
wcześniejsze prace :http://fioletowyraj.bloog.pl/
Odpowiedz
#14
Pasta polerska,to tak jakby glans dla buta.Smile
wszystkiego dobregoSmile
Odpowiedz
#15
Gofira nie powinno być smug, jeśli się pojawiają to; albo lakier zbyt gęsty albo pędzel twardy. Na końcu powinien być lakier, chyba, że chcesz uzyskać matowy efekt, który ja uwielbiam, mianowicie lakieruję jak szalona kilkanaście warstw a na samym końcu jak już wszystko pięknie lśni, to jadę wodnym papierem ściernym (400) i mam taki mat i miejscami smugi lakieru, dla mnie miodzio, taka przecierka lakierowa.
"Najlepszych rzeczy w życiu nie można dostać za pieniądze." Albert Einstein
Odpowiedz
#16
yyy pogubiłam sie;/ mam smugi lakieru i nie jest gladki czyli miedzy kolejnymi warstwami scieram jakim numerem?mam
120
400
chyba 240
i 2000
Odpowiedz
Reklama
#17
Scierasz co kilka warstw od grubszego zmieniajac na coraz drobniejszy, czyli od 120 w gore. Ale 2000 to drobniutki wiec mozesz delikatnie przeszlifowac tylko ostatnia warstwe. Wyzszych numeracji papieru nie bierz. Powyzej 2500 to micro mesh w decu roznicy nie bedzie.
Odpowiedz
#18
Ja się odezwę, bo co prawda zaczynam dopiero decu, ale z innych powodów używam papieru ściernego od jakichś dwudziestu paru lat. Jesli mogę coś polecić to tylko papier wodny. Tu nie chodzi o to, że szlifuje się nim na mokro (tak, nie gubi wtedy ziarenek, co zwykły zrobi na bank), bo najczęściej tego nie robimy - po prostu jego podłoże ma znacznie lepszą jakość, papier jest giętki, daje się dobrze okręcać na palcu czy innym okrągłym narzędziu, jeśli ktoś ma taką potrzebę. Jest doskonały do szlifowania wałków, półwałków i tym podobnych krągłości, ale i do płaskich powierzchni się lepiej sprawdza, bo jest po prostu wytrzymalszy. Można go ponadto wytrzepać z pyłu i dalej pracować.
Trzeba jedynie uważać z numeracją. Setka wodna nie jest taka sama jak setka do pracy na sucho. Wodna będzie drobniejsza.
Może powiem czego ja używam - mam zawsze wodną setkę (do lakieru za gruba, ale jak się trafią jakieś duże nierówności na drewnie czy trzeba coś w starociu zaszpachlować, szpachla nam się trafi twarda - setka będzie akurat. Końcowe wyrównanie można zrobić 180tką.
180 używam spokojnie do pierwszego szlifowania lakieru, tego po 4-5 nałożeniach. Oczywiście czujnie, żeby nie dokopać się do serwetki.
Potem przydaje mi się 240 i 360tka - tej ostatniej używam do niwelowania ewentualnych sladów pędzla przed ostatnimi lakierowaniami.
Przyznam się bez bicia, że nie używam innych gradacji. Dla mnie już bardzo miałka jest 600tka, a 1500 służy mi do polerowania metalu (jeden akrusik mam na 10 lat :-)))
Poza tym okdkładam sobie na bok papiery trochę zużyte. Wyeksploatowana 240tka może potem poslużyć w zastępstwie nieobecnej 360tki.
Jeszcze jedna rzecz ważna - gradacja papieru różni się w zależności od firmy! Ja używam od dawna popularnego Unionu, ale jak tylko mam okazję kupić sobie żółtą Mirkę, to robię to na zapas - jest niezastąpiona, choć na pierwszy rzut oka tak nie wygląda.
I oczywiście papier raz zmoczony można używać znów, czy wyschnie, czy nie. Ja nie moczę - nie za bardzo wierzę w wodoodporność lakierów na bazie wody. Natomiast rozpuszczalnikowe można - mocząc uzyskujemy lepsze rezultaty. Każdy lakiernik moczy papier.
BTW - w niektórych sklepach papier wodny funkcjonuje jako "papier samochodowy" :-)
Czy kupować papier na płótnie? Wg mnie się nie opłaca, nie jesteśmy szlifierkami do podlóg, które rwą wszystko, poza tym wcale on nie jest dobrej jakości. Natomiast zdecydowanie wodny. Mając do wyboru kilka firm - należy macać gradację i wyginać papier, nie może się łamać.
Mam nadzieję, że choć napisałam banały - komuś baaaardzo początkującemu to się przyda :-)
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#19
Dzięki wielkie! Mnie przydało się bardzo, bo lakierowanie to moja pięta Ach...
Odpowiedz
#20
(01-06-2013, 04:05 PM)Podróżniczka napisał(a): Dzięki wielkie! Mnie przydało się bardzo, bo lakierowanie to moja pięta Ach...
Podróżniczko - dobry, miękki i sprężysty pędzel to podstawa. Polecam włosie syntetyczne, gęste, ale jednocześnie cienkie (jeden pędzel, o który się dba stacza na lata) - najlepiej ze sklepu dla plastyków. to włosie zwykle bywa pomarańczowe, choć ja mam też brązowe. Byle nie z tej najtańszej półki, kupiłam kiedyś "podobnie wyglądający" komplet i rozczapirzył się w momencie od mycia w rozpuszczalniku. Tak kilkanaście zł za pędzel o szerokości 2,5-3 cm i powinien być OK :-)
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości