Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ZDOBIENIE PORCELANY - mini kursik :)
#11
Normalnie taka ilość informacji na raz mnie szokujeSmile Ale porcelana kusi, oj kusiSmile
Mam ciało osiemnastolatki...Trzymam je w tapczanie...Big Grin
Odpowiedz
Reklama
#12
Pisze tu gdyż chcepo rady Big Grin
Otóż. Nabylam "Klej do ceramiki" Pentartu. Niby ze klej i lakier w jednym, ma to działać tak jak opisała Ulenka w swoim instruktażu. Tylko ze na opakowaniu pisze, że wypalać należy 5 (!) minut w temp. 140 stopni. I nie wiem - mam to wstawić na 2 godziny na 100 stopni czy jednak postępować zgodnie z instrukcją? Po drugie, instrukcja rzecze, ze należy posmarowac przedmiot, po naklejeniu motyw, potem raz po całości i niby gotowe do pieca Huh A Ulenka malowala 10 warstw!
Ten klej jest bardzo gesty i pomalowana powierzchnia jest nierówna - mam zamiar to przeszlifować troszkę. Gofiro, Ty miałaś też Pentart, to się nazywało klej do ceramiki?
Help Confused
Odpowiedz
#13
Ja mam Pentart.
Na pewno nie wypalasz 5 min.
Zeby motyw ladnie wygladal i nie spalil sie podczas wypiekania trzeba zrobic troche inaczej niz na instrukcji. Najpierw przedmiot smarujesz medium, jak wyschnie naklejasz motyw, malujesz itp. Jak wszystko jest suche znow smarujesz medium- najlepiej kilka razy, przy czym kazda poprzednia warstwa powinna byc idealnie sucha bo inaczej zejdzie za pedzlem.
Ile ja mialam warstw nie pamietam, ale looknij kilka odpowiedzi wyzej, tam tez cos pisalam.
Odpowiedz
#14
Koniec końców wypaliłam wczoraj moje kubeczki przez około poł godziny w temperaturze 120 stopni.
Generalnie wyszła raczej porażka - chyba ten klej nie jest zbyt dobry, a w każdym razie niezbyt przyjazny w użyciu. Przede wszystkim jak już nakleiłam motywy, a następnie pomalowałam to tym klejo-lakierem, to niestety na serwetce powstały pęcherzyki, pomimo że po naklejeniu ich nie było, a klej dokładnie wysechł, zanim naniosłam warstwę na wierzch. Niestety w przypadku Pentartu nie ma szans na takie "znikanie" perforacji serwetki, jak przy użyciu medium do tkanin, wręcz przeciwnie, jest znacznie trudniej niż na zwykłym kleju do decou. No więc niestety po przyklejeniu i przemalowaniu po wierzchu powierzchnia była nierówna. Następnie naniosłam chyba trzy czy cztery warstwy medium, każda po wyschnięciu poprzedniej. Medium jest gęste, szybko zasycha, widać ślady pędzla choćby się przysłowiowo skichać Big Grin
Kolejna sprawa - jak już wyschnie, to jest megatwarde - nie sposób to ładnie oszlifować, jak w przypadku zwykłego lakieru akrylowego, papier ścierny o gramaturze 800 nie robi na tym żadnego wrażenia, a z kolei 400 już "zaorał" w brzydkie bruzdy.

Po wypaleniu całość jest twarda, ale zostały pęcherzyki, które uginają się pod naciskiem paznokcia. A, no i oczywiscie na-ten-tychmiast zrobiłam sobie dziś rano kawę w nowym kubeczku i pod wpływem ciepła powierzchnia lakieru zrobiła się lekko lepka Confused Może powinnam go zostawić w spokoju na kilka dni - zobaczymy.

Ale jednak chyba poszukam innego medium do ceramiki.

PS Moje pytanie powyżej o medium Pentartu oczywiscie było do Ciebie Shanno, nie do Gofiry Smile Nie wiem, czemu mi się zafiksowało, że to Gofira pisała o tym medium. Twoje uwagi przeczytałam dokładnie, tylko nie byłam pewna, czy użyłam tego samego preparatu.
Odpowiedz
#15
Bo wlasnie Pentart taki jest. Ciagnie sie jak flaki z olejem, schnie za pedzlem, zostawia brzydkie slady. Nie znalazlam dobrego sposobu na niego.
Ja mam piekarnik gazowy. Jak trzyma sie za blisko zrodla ciepla to sie robia pecherze i tak gdzie zostana to podczas uzytkowania zacznie ci wszystko pekac. Ja chlopcom zrobilam 2 kubki. Jeden troche podjaral sie i juz motyw poszedl w zapomnienie.
Poza tym Pentart jest gesty, zostawia smugi. Mnie sie z nim pracowalo fatalnie. Jesli nie zrazilo cie to i nadal chcesz bawic sie z ceramika to kup medium marabu- w porownaniu z P. to dzien do nocy. I wszystko wyjdzie.
Jak chcesz sie tego medium pozbyc - znaczy sie zmyc - to namocz we wrzatku, najlepiej kilkakrotnie, wstaw do zmywarki na 70C, a potem wez ostry noz i zeskrob - zejdzie. Reszte sladow zeszlifujesz papierem. Jedna wada- trzeba do tego odmaczania miec anielska cierpliwosc. Moj kubek odmaczam sie chyba z tydzien.

Zapomnialam dopisac....jesli zrobilas sobie kawe/herbate i sie kleilo to znaczy ze medium za krotko wypalalas i nie trzyma, albo ktoras warstwa nie wyschla nawet w piecu. Jak sie klei to pod wrzatek. Na noc tez niech sie moczy i zejdzie wszystko.
Odpowiedz
#16
Dzięki Shanno - nie będę tego "demontować", specjalnie sobie kupiłam takie "eksperymentalne" kubeczki po 2 zł za sztukę Big Grin Więc mi nie żal, wolę kupić nowe, zamiast walczyć z odmaczaniem tego. A myślisz, że miałoby sens spróbowanie "dopieczenia" tego w piekarniku? Ja mam piekarnik elektryczny i można nawet nastawić termoobieg, żeby temperatura była wszędzie jednolita.

Poszukam tego medium Marabu, bo generalnie zabawa z ceramiką bardzo mi się podoba Smile
Odpowiedz
Reklama
#17
a ja niczego takiego nei miałam - w ogóel nie dotykałam jeszcze ceramiki i póki co mam tyle "wrażeń" ostatnio z decu i przygód ze nie potrzebuję dodatkowych tak więc nei zagłębiam się w temat
nowe miejsce http://fioletowyraj.blogspot.com
wcześniejsze prace :http://fioletowyraj.bloog.pl/
Odpowiedz
#18
O, tak,tak - Shanni dobrze prawi - Porzellan-Medium firmy Marabu i ja mogę polecić z czystym sercem, mnie jeszcze nie zawiodło, co prawda nie szaleję z ilością zdobionej ceramiki, ale parę rzeczy od mojego ostatniego posta w tym temacie zrobiłam...
Odpowiedz
#19
(10-11-2012, 11:31 AM)Erato napisał(a): A myślisz, że miałoby sens spróbowanie "dopieczenia" tego w piekarniku? Ja mam piekarnik elektryczny i można nawet nastawić termoobieg, żeby temperatura była wszędzie jednolita.

Nawet nie probuj - zniszczysz albo sie spali.
Odpowiedz
#20
OK, wobec tego zostaną pentartowe paskudy ku pamięci i przestrodze, a ja może dorwę Marabu, to spróbuję jeszcze raz Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości