Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
lakier mi się klei
#1
Kobitki - mam problem. Robiłam w tym samym czasie i lakierowałam dokładnie tak samo - dwie etujki. Na jednej lakier suchy jak pieprz, na drugiej jest lepki. No nie zupełnie lepki. Nic się do niego nie klei. Ale biorąc w rękę etujkę mam wrażenie lepkości. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to takie, że wszystkie te lakiery, podkłady i farby weszły w jakąś chemiczną reakcję z tą niby-skórką na etujce. Obie eutjki były inne, znaczy od innego producenta. I któż to wie, czym były pokryte?
Zastanawiam się, czy na koniec nie pstryknąć takim lakierem w aerozolu - śmierdziuchem? Ale boję się, że całą robotę szlag trafi. Z drugiej strony - jak tu dać taką etujkę komukolwiek????? Można to jakoś uratować?, poprawić?
Odpowiedz
Reklama
#2
Obawiam się, że w istocie jakieś świństwo siedzi w pseudoskórce. Ale zobacz, jakie to cholerstwo musi być w takim razie toksyczne! Pewnie by się przykleiło do linijki jak kiedyś gumki pachnące, które topiły wszystko na swojej drodze. Muszko, czym byś nie psiknęła, to problem pozostanie w środku i będzie drążył temat. Może rozpuszczać kolejno wszystko, może pękać itd. Kurka, jak to może wkurzyć człowieka.
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#3
Problem jest faktycznie, tylko z drugiej strony producentom etujek w życiu do głowy zapewne nie przyszło, że jakieś kobiety szalone będą coś na tym wyprawiać preparatami różnistymi.
"Najlepszych rzeczy w życiu nie można dostać za pieniądze." Albert Einstein
Odpowiedz
#4
Myślicie, że nic nie da się z tym zrobić? Kurza noga, to mi żal, bo tyle sie napracowałam, ufff.
Odpowiedz
#5
Mam dobrą wiadomośćSmile Lakier nadal się kleił ale... w ramach eksperymentu psiknęłam lakierem do włosów. Rozpuszczalnikowym bałam się trochę...
No i...wreszcie etujkę można wziąć do ręki i nie ma uczucia lepkości. Wczoraj psiknęłam, dziś jest taki stan. Zobaczymy co dalej? Obserwuję....Smile
Odpowiedz
#6
Ciekawe co dalej będzie. Melduj.
Odpowiedz
Reklama
#7
Trzymam kciuki, by tak pozostało. Dzięki za cynk Smile
"You can’t use up creativity. The more you use, the more you have."
Odpowiedz
#8
Psiknęłam następny raz. Poleżała całą noc i jest oki. Sucha w dotyku i nawet się świeci. Nic już nie dodaję, niczym nie paprzęSmile Kiedy nadejdzie czas etujki to pójdzie do człowiekaSmile
Bardzo mi ulżyło, że dało się jakoś uratować. Szkoda mi było mojej pracy, i co tu gadać, etujka mi się podoba. Zresztą nie tylko mnieSmile
Odpowiedz
#9
Muszko, a da się to czyścić..? Przetrzeć np. szmatką wilgotną...
Odpowiedz
#10
Ha, póki co się cieszę, że etujka nie klei się. Nie przecierałam wilgotną szmatką. Może, kiedy już ten lakier się złączy z tą niby-skórką to spróbuję. I powiemNaughty.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości