Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Scrapbookingowe wypocinki Pasady ;o)
#1
Od całkiem niedawna zajęłam się scrapbookingiem, a teraz przedstawiam Wam jedno z moich pierwszych dzieł ;o))
o ile można to nazwać dziełem ;o))

Moi Drodzy przedstawiam Wam urodzinową kartkę, tzw. exploding box, dla bardzo bardzo ważnej osobistości, jaką jest dwuletni syn naszej koleżanki z pracy, Kostek. Kostek, jak na dwa latka, to poważny mężczyzna i jak to mężczyzna interesuje się samochodami, więc Monika, jego mama zamówiła u mnie kartkę; cytuję: „Zrób mi kartkę z autami, a reszta to, co tam chcesz. Zaskocz mnie!” Mam nadzieję, że udało mi się ją zaskoczyć ;o))

Czy Was zaskoczę? Sami zobaczcie. Zapraszam do czytania i dalszego oglądania…..

                   

                   
Odpowiedz
Reklama
#2
Ula gratulacje . Fajny prezent wyszedł . Pierwsze dzieło i od razu exploding box hohohoh Wink.
Rękodzieło otwiera umysł i pozwala choć na chwilę oderwać się od problemów otaczającego nas świata Rolleyes
Odpowiedz
#3
Szacun za wycinanie tych elementów - fajny pomysł i staranna praca.
Home is where the cat is
http://kocieszalenstwo.blogspot.com/
Odpowiedz
#4
ale fikuśna Smile brawo.... ja piórkuję jak to początek ?
Odpowiedz
#5
Niesamowite pudełeczko!!! Dla mnie to magia...
Odpowiedz
#6
Sliczna kartka i bardzo dzieciowa. Mój synek ma prawie trzy lata, ale jak go znam bardzo by się z takiej kartki ucieszył Smile
Odpowiedz
Reklama
#7
Kostek będzie wniebowzięty!!!
"You can’t use up creativity. The more you use, the more you have."
Odpowiedz
#8
Te pudełka to nie moja bajka, zdecydowanie wolę tradycyjne kartki, ale podziwiam staranność wykonania, kupa roboty przy tym zapewne jest.
"Najlepszych rzeczy w życiu nie można dostać za pieniądze." Albert Einstein
Odpowiedz
#9
Dzięki dziewczynki za słowa uznania, to nie pierwszy exploding,
a czwarty z kolei czyli tak jak pisałam jeden z pierwszych.
Najwięcej czasu zajął mi ten number 1.
Pierwsze próby rysowania na kartce w kratkę, klejenie i takie tam przeboje, a potem i tak klapa, bo nożyk nie tak pojechał i krzywo ciął ;o))
Wycinałam go kilka razy bo nie mam profesjonalnej gilotyny, ale za to mam znajomego Mikołaja co mi taką przyniesie ;o)))

I co Wam powiem to Wam powiem: jeśli nie masz maszynki do wycinania gadżetów scrapbookingowych to trochę trzeba się przy tym napracować ;o))
Odpowiedz
#10
Jeśli chodzi o mnie to uważam, że praca na medal. I to złoty Wink
Dużo pracy i efekt bomba Wink
Kolejna szuflada pęka w szwach....
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości