Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Temat konkursu:"Podróże...małe i duże."
No to mamy tu Ginger zmęczoną Naughty
Po jednym zdaniu zapomina, że już o tym pisała. Ano, podróże męczące są, nawet jak Sindbad macza w tym palce.
Dobrze, że już jesteś Cheers
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
Reklama
Zdrowie Pani Kierowniczki Cheers
"You can’t use up creativity. The more you use, the more you have."
Odpowiedz
Zdrowie Cheers
Odpowiedz
Oj fakt Oli Smile.Baterie mi się kończyły.No i synapsy jakieś zwarcie miały.Po kawie zrobiło mi się lepiej.Nie mogłam spać w autokarze ,a po powrocie szybciutko chciałam by konkurs toczył się dalej.Czekały też mnie inne prace jak odgruzowanie mieszkania.Zostawić mojego chłopa na chwilę a potem roboty na dwa tygodnie.Podróż Sindbadem okazała się być interesująca. Okazało się w trakcie podróży ,że ja zmieniam autokar w Świecku na inny.Bilet kupował mi przyjaciel on-line (z uwagi na to,ze był problem bym wróciła drogą powietrzną )a nie było takiej informacji na stronie jak i rozkładzie jazdy.Za pierwszego towarzysza podróży w tym samym rzędzie miałam Brytyjskiego naukowca ,który pięknie mówił po polsku. Wciągnęłam go w rozmowę i gadaliśmy tak przez kilka godzin.Myślę ,że z początku uważał mnie za kolejną idiotkę.Gdy okazało się,że wiem sporo rzeczy i widziałam wiele miejsc w których i on był to zmienił zdanie.Wielka kultura i wiedza mojego rozmówcy była miłym dodatkiem ,bo filmy jakie tam puszczali były tragiczne .W dzieciństwie dużo podróżowałam i wiem jak wyglądał np .Lwów w latach 70 lub inne kraje wschodnie.Dawno nie spotkałam kogoś kto byłby zainteresowany architekturą miast i ich historią.Jak wiadomo podróże kształcą.W drugim autokarze też miałam interesującego sąsiada.Całkiem zabawnego przemytnika, cwaniaka i handlarza, który raz w miesiącu przez ostatnie 7 lat przemierza z Sindbadem trasę Polska-Anglia. Nazwałam go Piratem z Karaibów Kenshin2.Gadał więcej ode mnie i zaprzyjaźnił się z całym autokarem.Połowa pasażerów przewoziła dla niego papierosy.Barwna i zabawna postać.Jemu baterie się skończyły o 22.00 wyciągnął kocyk i poduszeczkę z torebki i tak sobie spał na swoim fotelu do rana.Mnie się trafiłą bezsenna noc .Hahaha.Pierwszy raz też podróżowałam Euro tunelem...Chyba tym konkursem sobie wykrakałam to podróżowanie

Cheers Zdrowie i wasze czarodziejki
moja stronka: http://www.magdalenasmagic.com
Zapraszam
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości