Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rozmaitości cavi - etujki s.84
#21
Bardzo dziękuję Wam za odwiedziny i pochwały Blush

Ta czerwona bombka to taka serwetka, znaczy gwiazdki z niej:
   
+ konturówka i brokat na mokrą konturówkę.

Martag - pokazuj szkatułkę, nie daj się prosić Smile
Odpowiedz
Reklama
#22
a nie wygląda na serwetkę tylko na jakieś cuda wianki fajt Big Grin
dobra. uwaga. wrzucam w swój wątek Big Grin
Odpowiedz
#23
Podobają mi się Twoje kosze - bardzo . Lubię takie pierdoły Wink.
Rękodzieło otwiera umysł i pozwala choć na chwilę oderwać się od problemów otaczającego nas świata Rolleyes
Odpowiedz
#24
Wlasnie do Ciebie trafilamSmile
Podoba mi sie pudeleczko z magnolia. Najladniejsze.
Doniczka z 1 postu ma swietny motyw. Nie znam, ale mi sie podoba. Materialowe robilas specjalnym medium?
Koszyczki ciekawe. Podoba mi sie pierwszy. Na drugim jakby wzor zanikal. Ciezko sie kleilo serwetke na taka fakture?
Odpowiedz
#25
Dzięki, dziewczyny Smile

Shanna:
- serwetka z doniczki, to taka zwykła, kupiona dawno temu w paczce w jakimś markecie, z firmy Maki,
- materiałowe robiłam na kleju do tkanin KNORR prandell, kupionym w Empiku, z tym klejem też mieszałem akryle na podmalowanki,
- to chyba kwestia zdjęcia z tym drugim koszyczkiem, słabe światło było, a wybrałam zdjęcie bez lampy, bo z lampą za mocno podkreślało pomarańcze, na żywo wzorek jest dobrze widoczny,
- prawdę mówiąc nie, korzystając z tej metody z wodą, o której wcześniej pisałam, klei się dość łatwo. Chyba nawet łatwiej niż na wszelkiego rodzaju bombkach, jajach itp. Większe możliwości ukrycia błędów Big Grin
Odpowiedz
#26
Gaza na fali w dyskusji, więc jeszcze jeden "gazownik", ten klejony z założenia tak, żeby uzyskać góry i doliny, więc klejenie łatwe było. Dopiero potem się sporo naciapałam, najpierw tło mi nie chciało się zgrać z serwetkami, potem ciągle mi kolorystyka nie pasowała. Tak, że dużo tam jest - i Inka, i pasta pozłacająca, i patyna w płynie (i chyba jeszcze cienie do powiek...). Inka zresztą w dwóch postaciach, bo i zwyczajnie nakładana i malowana po zabarwieniu jej brązowym akrylem.
Na wierzchu szklący Renesansu, pod nim różności, głównie flugger 70, ale w którymś momencie coś mi się działo i użyłam fiksatywy, która mi się w 3/4 pracy skończyła. No to lakier do włosów w łapki, ale flugger mi się zaczął kulkować na tym, więc poszedł jakiś poli w sprayu... ech. Na szczęście jak mi to zażółknie to nie będzie widać Big Grin
                   
Odpowiedz
Reklama
#27
Powiem tak - choć to nie moje klimaty to bardzo mi się podoba. Super pomysł z tą potarganą gazą. Jedyna rzecz, której bym się czepnęła, to - moim zdaniem - szkoda, że gaza się błyszczy - ja bym wszędzie dała mat. Ale ogólnie naprawdę podoba mi się Big Grin
Odpowiedz
#28
No fajnie to wygląda! W sumie gaza niczym pasta strukturalna.
A czy w realu bardziej zlewa sie ta część bez gazy z gazową?
Ale ten chyba sznurek, albo tasiemka, no to wykończenie góry i dołu... to bardzo mnie intryguje. Co to takiego?
Praca z "przebojami", ale efekt wart zachodu Smile
Odpowiedz
#29
e no, e no, pierwsza klasa!! super pomysł z tym wybiórczym potraktowaniem gazy, bardzo mi się to podoba Smile całość komponuje się świetnie Smile
Odpowiedz
#30
Jestem na tak. Podoba mi sie wykorzystanie gazy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości

O nas
    Forum decoupageforum.pl