Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 1.2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Już nie pierwsze wypociny Pasady ;o) Torbówka str. 75
#31
Może dałoby się fioletem przedłużyć te przecierki do motywu ...?
Ale jeśli uważasz, że tak może być, albo obawiasz się zniszczenia pracy, to może pamiętaj o tym przy następnej pracy...?
Odpowiedz
Reklama
#32
Malola ciekawe rzeczy piszesz.Ja chyba sobie też to zapamiętam,bo w zasadzie to brzmi sensownie.Moje oko raczej aż takie dokładne w tym przypadku nie było.Wink
moja stronka: http://www.magdalenasmagic.com
Zapraszam
Odpowiedz
#33
Dzięki za podpowiedzi Mariolku ;o)) , tak jak wspomniałam to moje pierwsze 3 chusteczniki, dla mnie cudne ;o)) ale nigdy nie powiem że tak ma być i koniec ;o))
Bo ktoś może zobaczyć w tym "jakąś niedoróbkę" i mi tą moją własną niedoróbką otworzyć oczy, tak więc me ślepka się rozwarły odrobinę bardziej ;o))

Ale, co tam powiem to, jak zobaczyłam Twój wpis zalało mnie oburzenie ;o))
No jak to coś jest nie tak (poza tym co sama wiem, że nie tak ;o))) )
Oburzyłam się na cały dzień i cały dzień milczałam z odpowiedzią (czytaj dojrzewałam do krytyki ;o))


Virgo niestety prac nie da się domalować, ponieważ one daleko ;o)) Bratki wyjechały z mamą na Mazury, a te 3 na zamówienie już gdzieś w Polsce, ale pani zadowolona i to najważniejsze.
Trzeba przyznać, że z drżeniem czekałam na informację zwrotną ;o))
Odpowiedz
#34
Pasada.Ja nie zauważyłam błędów w tych chustecznikach .Dla mnie są idealne i zapewne dla wielu innych też.Dla niektórych często wada jest zaletą.Jednak my tutaj sobie mamy podnieść kwalifikacje i sobie wytykamy to czy tamto.A co do oburzenia na krytykę to nie Ty jedna miałaś takie odczucia.Witaj w klubie Smile. Zupełnie ludzkie odruchy.
moja stronka: http://www.magdalenasmagic.com
Zapraszam
Odpowiedz
#35
Prezentuję swoje nowe dzieło do Waszej oceny. Może podpowiecie mi coś przydatnego na przyszłość, dzieło już popełnione i jak na razie wyjechało na Mazury, a po świętach wyląduje u solenizantki.
Kolejny chustecznik, tym razem dla mojej siostry jako prezent urodzinowy.
W pierwotnym zamiarze miał być z aniołami, złoto brązowy, pasowałby (w sensie kontrastował) pod kolor ściany z kominkiem w jej domu.
Dokładnie wiedziałam jak wykończyć te aniołki.
I wszystko byłoby ok, gdyby mnie diabeł nie podkusił ;o))

Podniosłam dwie serwetki, na jednej aniołki na drugim TIGRYS i zapytałam mego dziecka ta czy ta?
I co moje dziecko na to?
Z tygrysem mamuś z tygrysem!
I tu dodała gwóźdź do trumny: ciocia lubi tygrysy! ;o)))
Ech gdybym nie wiedziała, że ciocia lubi tygrysy to bym nie pytała przecież ;o)

Pomalowałam ciemno brązową bejcą, tak tak ciemno brązową ;o)))
Pomalowałam białą śnieżką kremową do sufitów ;o))
Poprzecierałam
Jeszcze było ok, pociągnęłam lakierem Vidaron i się zazieleniło ;o)))
I żeby było śmieszniej góra zazieleniła się bardziej niż boki, a na dodatek lakier wyciągnął mały defekt drewna, plamkę która nie pokryła się bejcą.
Nadal było ok, zielony nie brązowy ale ok ;o)
Wycięłam tygrysa i już w momencie klejenia widziałam, że mam zonka, że Tigrys się wtopił w tło, że powinnam była podmalować na biało tło.
I tu zaczęły się moje katusze bo mnie umiem cieniować, to jakaś czarna magia jak dla mnie. Pociągnęłam bitumem, ale się "rozlewał" po tym lakierze, starłam chusteczkami do d... ale nie dały do końca rady, zostały smugnięcia przy motywie, niby takie jak chciałam ale za mało ich i wyglądało dziwnie. Nic to, stwierdziłam, podmaluje Tigrysa bo mu paski uciekły, więc czarne paski czarną farbą, ale okazało się że wtedy uciekły także te rudawe, więc w ramach eksperymentów ekstremalnych złota farba, suchym wacikiem i jakoś zaczęło to wyglądać.
Jednak wydawało mi się że ta złota farba nie pasuje do reszty, więc delikatnie poprzecierałam nią cały chustecznik. Polakierowałam i zaczęłam po raz kolejny męczyć Tigrysa bitumem. A że ten bitum sam się wziął jakby znikąd koło tego Tigrysa to maznęłam też brzegi chustecznika, gwoździe i złote reliefy na górze chustecznika.
Niestety umknęło mi podczas robienia zdjęć, to że nie wykonałam żadnego zdjęcia ukończonego chustecznika w całości, tak by było widać ten bitum na brzegach, skoncentrowałam się na tym by było widać tą złotą farbę na Tigrysie i tle.

Tu zdjęcie chustecznika w całości po pierwszych cieniowaniach bitumem.

               

I tu zdjęcia podrasowanego Tigrysa ;o))

   

   
Odpowiedz
#36
Gustowne ten chustecznik . Pan tygrys bardzo elegancki . Super dobrane kolorystycznie . Są reliefy. Tylko wiesz co tak sobie myslę czy tych reliefów nie trzeba było czymś ciemniejszym tak delikatnie przeciągnąć . Jest ich sporo na tym wieczku i tak trochę jakby za złoto ( ja lubię złoty jak najbardziej i tylko gdybam - może sama tez bym tak zostawiła ). Z drugiej strony tez jest tygrys?
Odpowiedz
Reklama
#37
One są pociągnięte, tylko tak jak pisałam, nie zrobiłam zdjęcia całemu chustecznikowi po skończeniu pracy ;o))

W maju odwiedzę Tigrysa to postaram się zrobić zdjęcie całości i wstawię.

Tak z obu stron są takie same tygrysy o ile w decoupage może być coś takiego samego ;o))
Odpowiedz
#38
Chodziło mi o motyw tygrysa Wink. W samouczku wytłumaczyłam jak zmienic tytuł posta . Poczytaj i spróbuj Smile.

O widzisz udało się Wink.
Odpowiedz
#39
Tygrys jest świetny.
Reliefy też fajne.
Osobno.
Bo razem to niezbyt grają z tym pięknym kotem. Są z innej bajki.
Tak sobie myślę, że gdyby one nawiązywały do pasków na futrze futrzaka, to bardziej by zagrały.
Odpowiedz
#40
Co prawda to prawda - brakuje zdjęcia wersji ostatecznej.
Zgadzam się z dziewczynami. Bok i góra nie bardzo ze sobą grają (dla mnie reliefów jest za dużo i są zbyt złote). Ale jak spojrzeć osobno na górę i bok to są jak najbardziej ok.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

O nas
    Forum decoupageforum.pl