Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Efekt brzozy :-)
#1
Grażka zasugerowała żeby wrzucić tu opis, to wrzucam.

EFEKT BRZOZY na przykładzie kufra z załącznika

1. Zagruntowałam wyszlifowaną powierzchnię primerem Fluggera i jak wysechł znowu wyszlifowałam.
2. Pomalowałam dwa razy farbą w kolorze coś ala ecru dwa razy i znowu wyszlifowałam.
3. Przykleiłam manolię i zrobiłam transferek zdjęcia i napisów
4. Było jakoś łyso więc podjęłam decyzję o wzbogaceniu tła. Pomyślałam o namalowaniu desek - we włosie skośnego pędzelka o szerokości 0,5 cm wtarłam blending żel i czybeczek ten ostrzejszy zamoczyłam w farbie o kolorze brązowym marki Flugger. Namalowałam kreski tak, aby ku brzegom były jaśniejsze, a potem ich środeczki jeszcze gdzie nie gdzie maznęłam linerem zamoczonym w farbie o kolorze ciemnej oliwki Heritage.
5. Brzegi wieka najpierw przetarłam szczeciniastym pędzlem ledwo pobrudzonym w oliwkowej farbie Heritage - od brzegów ku środkowi przybrudzając.
6. Następnie gąbeczką kosmetyczną w brązowej farbie fluggera potapowałam ranty wieka i brzegi desek.
7. Jak brązowa farba wyschła potapowałam jeszcze przyciemniając ciemną oliwką Heritage.
8. NA bokach wieka domalowałam analogicznie kontynuację desek pociapałam kreseczki poziome w różnych odcieniach jasnego brązu i oliwki.
9. Magnolię podmalowałam sowim zwyczajem i zdjątko wtopiłam w tło wieka tez podmalowując - te kreski od pomostu przedłużyłam.
10. Namalowałam kropki od gwoździ, bo wydawało mi się że gdyby to były prawdziwe deski to przecież musiałyby się jakoś trzymaćTongue acha i dodałam te pęknięcia, bo w jednym miejscu coś mi nie wyszły przetarcia i jak zaczęłam poprawiać, top musiałam coś domalować, żeby nie było widać jak skopałam Tongue
11. Całość polakierowałam dwa razy fluggerem półmatem i jak wysechł przyciemniłam brzegi bitumem, żeby troszkę dodać takie zżółcenia ku środkowi.
12. Po kilku dniach wylakierowałam na gładź półmatem fluggera, przecierając papierem wodnym chyba ze dwa razy.

   
Odpowiedz
Reklama
#2
(02-04-2014, 12:57 AM)apawlaczka napisał(a): 9. Magnolię podmalowałam sowim zwyczajem

Ja przepraszam Big GrinBig GrinBig Grin, wiem, że to nie to miejsce, ale cały dzień na coś takiego czekałam Big GrinBig GrinBig Grin.
Teraz będę na każdej kwitnącej magnolii widziała stada sów z pędzlami w dziobach, o mateczko!!!Big GrinBig GrinBig GrinBig Grin
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#3
ale małpa!!!!
Odpowiedz
#4
Aniu, opis wart dzieła Smile.
A BTW o co chodzi z tą sową Huh?
Kto chce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie powód.
Odpowiedz
#5
Jomajka, o sowi zwyczaj Big Grin Nie wiedziałaś, że sowy mają w zwyczaju podmalowywać magnolie? Tongue
A, oli, tak w ogóle to to były manolie Wink
Odpowiedz
#6
Otóż to. U nas, to znaczy u mojej sąsiadki robią to płomykówki. Machają na ciemny róż, aż miło!!!

Anka mnie zabije, zabije na bank! :-P
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
Reklama
#7
no padnę!!! Wsiadam w PKS i kierunek Włocławek!!!!!
Odpowiedz
#8
To ja poproszę taką jedną sówkę, dobre warunki jej zapewnię, w lecie na działkę wywiozę, niech mi tylko czasem coś pocieniuje.
Kto chce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie powód.
Odpowiedz
#9
Jomajka, przyjeżdżaj, połapiemy. Wiesz, bo one jak tak mi nad parapetami przelecą, to jak zdenerwowane orły. Nic, tylko myć i myć :-)
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#10
Jomi, one nie cieniują. One podmalowywują manolie Tongue
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości