Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 2.64
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dłubanina wieczorowa - Pisanka konkursowa str 194
#31
Pierwsze wejście bardzo udane, oba dwa chusteczniki bardzo ładne Smile
Odpowiedz
Reklama
#32
(01-08-2013, 01:59 AM)makowababuszka napisał(a): Chustecznik bardzo fajny Smile Czym lakierowany?
babuszka, najpierw wodny lakier, dużo warstw, potem na koniec rozpuszczalnikowy, tak ze dwie warstwy, bo to do łazienki idzie, więc musi się jakoś trzymać. Ja rozpuszczalnikowy mam Domalux tak zwany bezpodkładowy.
Dzięki dziewczyny za miłe słowa, lecę uczyć, dziś ciężki dzień do wieczora, bo u nas w sobotę ferie, więc wiadomo - pedrady, wywiadówki i inne takie.
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#33
(01-08-2013, 10:39 AM)oli napisał(a): babuszka, najpierw wodny lakier, dużo warstw, potem na koniec rozpuszczalnikowy, tak ze dwie warstwy, bo to do łazienki idzie, więc musi się jakoś trzymać. Ja rozpuszczalnikowy mam Domalux tak zwany bezpodkładowy.

Nie można tego Domaluxa dawać bezpośrednio na pracę zamiast na wodne?
Odpowiedz
#34
(01-08-2013, 03:15 PM)makowababuszka napisał(a):
(01-08-2013, 10:39 AM)oli napisał(a): babuszka, najpierw wodny lakier, dużo warstw, potem na koniec rozpuszczalnikowy, tak ze dwie warstwy, bo to do łazienki idzie, więc musi się jakoś trzymać. Ja rozpuszczalnikowy mam Domalux tak zwany bezpodkładowy.

Nie można tego Domaluxa dawać bezpośrednio na pracę zamiast na wodne?
Można, ale po co? Raz - straszny smród i szkodliwość niestety też. Czas czekania na wyschnięcie to 16 godzin, nie ma siły. Ktoś powie "łeee, suche jest szybciej". Suche jest szybciej, ale pyłosuchość to nie suchość całkowita, która umożliwi nałożenie kolejnej warstwy tak, żeby wszystko potem było optymalnie odporne na wszelkie warunki. Przy warstwach, których nakładam ok. 30 , żeby wygubić serwetkę musiałabym lakierować miesiąc :-) A jak by zżółkło straszliwie!
A tak lecę wodnym, schnie teraz szybciutko, bo sucho i ciepło w domu, potem krak, no i na krak już powinien być rozpuszczalnikowy. Można oczywiście zaryzykować z jakimś werniksem malarskim, który na pewno wolniej będzie zmieniał kolor, ale trzeba wziąć też pod uwagę jego bardzo długie schnięcie, wrażliwość na temperaturę, wszelkie rozpuszczalniki (wiadomo, że watkę po zmywaczu do paznokci kłądzie się czasem odruchowo w różne dziwne miejsca) miękkość i często wrażenie "klejenia się" gdy przedmiotu się często dotyka. Mnie to akurat denerwuje.
A samo mycie pędzli po rozpuszczalnikowym - ile trzeba by zużyć chemikaliów, a to też kosztuje. Reasumując - te wodne lakiery mają teraz zupełnie przyzwoitą jakość i jeśli coś nie jest wystawione na ekstremalne warunki typu kontakt z parą wodną, wodą czy temperaturą na zewnątrz to nawet tylko na nich można poprzestać. A przynajmniej ja tak uważam :-)
Jest tylko jedna generalna zasada : rozpuszczalnikowe na wodne tak, ale odwrotnie nie. Nawet jak nam się wydaje, że spoko wodza. Zemści się.Big Grin
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#35
No.
Aż milo poczytać - nic dodać, nic ująć Smile
Odpowiedz
#36
(01-08-2013, 06:01 PM)vika napisał(a): No.
Aż milo poczytać - nic dodać, nic ująć Smile
:-) A bo wiesz, Vika, ja to teoretyk jestem niezły. Wiem co z czym i dlaczego - nie powiem, przydaje się. I tak życie co i rusz zaskakuje jakimś nowym specyfikiem (który okazuje się czymś doskonale znanym, tylko w nowej butelce, z nową ceną i ukrytym składem :-))))
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
Reklama
#37
Przydatne bardzo takie informacje
Odpowiedz
#38
(01-08-2013, 06:07 PM)martyna20031 napisał(a): Przydatne bardzo takie informacje
Dzięki. W razie czego służę zawsze pomocą, niech też się na coś tu przydam :-)
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#39
Chociaż jak np dawałam nitro od razu na podkładki np i tace, bez żadnych wcześniejszych lakierów. Dwie warstwy i idealnie gładkie. Nawet w sumie nie zółkło.
Odpowiedz
#40
(01-08-2013, 06:33 PM)makowababuszka napisał(a): Chociaż jak np dawałam nitro od razu na podkładki np i tace, bez żadnych wcześniejszych lakierów. Dwie warstwy i idealnie gładkie. Nawet w sumie nie zółkło.
Nie zjadło Ci kawałka postu? Bo tak, jakby początku nie było. Ja nitro nie lubię, ma specyficzny zapach, którego nie znoszę. Dwie warstwy mówisz? To ja sobie tego nie mogę wyobrazić nawet na powierzchni, na której jest przyklejony cały papier na równo. Może dlatego, że ja lakieruję cieniutko i co najmniej co 3 warstwy szlifuję nierówności. No ale mimo wszystko dwóch warstw sobie nie wyobrażam, nie wiem jak dziewczyny.
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości