Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 2.64
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dłubanina wieczorowa - Pisanka konkursowa str 194
#1
Witajcie,
Skończyłam dopiero dwie rzeczy, jedna poszła na prezent zanim zdążyłam zrobić zdjęcie, druga dziś jeszcze dosycha, ale była uprzejma zapozować. Nie liczcie na cuda - dla mnie póki co każda serwetka jest nowa i wszystkie, jakie mam Wy macie opatrzone do bólu. Serwetnik do mojej łazienki z tęsknotą za Morzem Czerwonym :-)
Natomiast na ostatnim zdjęciu widać spękania, jakie mi wyszły z medium Renesansu - drobniutkie, aż strach, Mi to w zasadzie nie przeszkadza, bo lubię takie "stare" rzeczy, ale taka gęsta siatka powoduje zatarcie rysunku, zmniejszenie kontrastu i w ogóle. Wstawiam tak poglądowo, jeszcze się zastanowię co z tym zrobię, papier ścierny leży obok, lakieru wykończeniowego na tym nie ma (dodam, że Renesans zmywa się trudno, najlepiej przetrzeć na mokro i jak wyschnie część strzepać, resztę zeszlifować). Cały chustecznik i herbatnik (a co tam, kto powiedział, że herbatnica?) wstawię, jak skończę. Takie jakby "podwójne" spęki pojawiły się na środku zdjęcia z powodu dwóch źródeł światła, ale nie zmieniałam, zobaczyłam to dopiero na minitorze komputera.
Tak więc na dzień dobry tylko jedna praca.
Zarzucać Was pracami nie będę, bo czasu jak zwykle brakuje, no ale od czasu do czasu coś wstawię i przede wszystkim podglądać będę to, co robią tutaj mistrzynie.


Załączone pliki Miniatury
           
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
Reklama
#2
Bardzo ładny chustecznik, bardzo, bardzo. I te kropeczki - śliczne. A spękania takie gęste i podwójne prawie że - też mi się podobają. Fajnie to wygląda. Brawo Oli. Pierwsze płoty za kotyTongueTongueTongueTongue bo przecież nie odwrotnie, zwłaszcza w twoim przypadku Smile
Najlepsze rzeczy są w życiu za darmo. 
Odpowiedz
#3
Dzięki. No ja się łamię z tymi spękami, ale jednak cały wzór stracił mocno na wyrazistości. Obok stoi doniczka, której jeszcze spękami nie potraktowałam i różnica jest naprawdę baaardzo duża. Ale jak ją odstawię to zaraz jest lepiej. Zastanowię się, ja mam generalnie w kuchni starocie i kuchnię połączoną z salonem, że tak powiem, spęki wszelakie pasują, bo ten chustecznik i herbatnik mają być komplecikiem na kuchenny blat.
A kropeczki trzaskane z ręki, nie pryskane :-)
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#4
No powiem Ci, że tęsknota za Morzem Czerwonym bardzo mi przypadła do gustu Smile, znam ten ból tęsknoty, bo i mnie czasem dopada Smile

A te spęki Renesansu... a gdyby tak nie wypełniać ich do końca???
Odpowiedz
#5
Vika, no powiem Ci, że próbowałam je wypełniać tak delikatnie, ale nie daje się - w jednym miejscu łapią ładnie i czysto, w innym dają plamę po całości. O zmywaniu można zapomnieć, po pierwsze spęki są płytkie, więc farba nie przechodzi do spodniej warstwy, albo tylko miejscami. To wygląda na coś bardzo starego i zniszczonego, fatalnie nie jest, wiadomo, że nie każdemu się spodoba, szkoda mi tylko zmętnienia tego wzoru :-(
Nie pękają równo, są miejsca gęstej siatki i to w postaci takich jakby ognisk,z bliska wygląda to lepiej, jak się widzi całość, to już nie za szczególnie.
A co do Morza Czerwonego to brakuje mi serwetki z rybami właśnie stamtąd :-)
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#6
No o krakach to napisano już nie jedną knigę a i następnych 1000 można by jeszcze napisać... łatwo nie jest Tongue

Na spękania ma wpływ absolutnie wszystko - grubość warstw (jeśli, tak jak u Ciebie spęki są mniejsze w formie siateczki obok większych, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że nie kładłaś równej warstwy albo step1, albo step2, albo obu...), wpływ ma również temperatura otoczenia, wilgotność, czas schnięcia, pędzel (do aplikacji poszczególnych warstw musi być absolutnie suchy - najlepiej używać dwu różnych Smile), użycie - lub nie - suszarki, odległość od źródła ciepła, itd, itp...

A z tym niewypełnianiem spęków do końca to wyraziłam się skrótowo, nie do końca jasno (tu się kajam!) - chodziło mi o wypełnienie tylko tych pożądanych i pominięciu reszty...
Odpowiedz
Reklama
#7
Aaaaa, wypełnieniu wybiórczym? No tu by się chyba jednak nie dało :-( straszna plątanina, nie ma jakichś większych, tylko sama taka trzaskanina. Właśnie dziwiło mnie, bo już dwa razy "pękałam" coś i było gęsto, ale równo, a tym razem taki zonk, wydawało mi się, że superrówno kładę - jak widać grunt to dobre samopoczucie :-)))
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#8
Cześć, chustecznik vel serwetnik bardzo mi się podoba. To z całości serwetki czy wycinanka/wydzieranka? Nie znam tej serwetki, więc pytam.
A spękania bardzo mi się podobają - wyglądają jak na starym obrazie.
Pozdrawiam,
Agnieszka

http://abfdblogg.blogspot.com/
Odpowiedz
#9
Afbd - no stary obraz, dokładnie :-)
A serwetka moja ulubiona, bardzo popularna, z OBI :-). Nie, to nie całość, wydzieranki, ona ,że tak powiem, rzadsza jest.

O rany, kłamię, o różach pisałam. Muszelki też wydzierane, a serwetka kupiona bodajże w drewnianej dolinie, widzę ją teraz często u dziewczyn.
Nie krytykuje się tylko tych, którzy nic nie robią
Odpowiedz
#10
Oooo!!! Tęsknota superowa!!! Nie znam tej serwetki... Sad Kiedyś robiłam coś podobnego, ale drukować musiałam... Sad

A spęki faktycznie trochę przytłaczają... Ale może jakby wypełnić tylko te poza motywem.... I polakierować - lakier zaklei chyba te spęki na motywie...? Powinno być dobrze... chyba... Smile
Pozdrawiam Zuza Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości