Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zalewanie lakierem
#1
Problem jak w tytule wątku - zalewanie lakierem. Jak Wy to robicie i które lakiery się do tego nadają?
Wg mnie na przykład nie nadaje się Pentart wodny - zaobserwowałam, że on jak tylko gdzieś jest położony za grubo, np. zrobi się kropla, to owszem wyschnie, ale popęka. Tu się muszę przyznać, że taki niezamierzony krak wyszedł mi na dnie pudełeczka na nagrodę dla maloli w konkursie chustecznikowym - myślałam, że się popłaczę Undecided Uratowałam to jakoś udając, że to taki krak niby jest Tongue

A lakier na tacę - poliuretan. Pisałyście w wątku lakierowym, że powinien byc kładziony cieniutkimi warstwami, żeby nie było efektu zażółcenia. To jak się do tego ma zalewanie?
Odpowiedz
Reklama
#2
toja radzilam zalac to i ja tłumacze
a więc tak
poniewaz ja pracuję na poliuretanie wodnym to i nim zalewam oto kilka zasad:
1. zalewam tylko powierzchnie płaskie ( póki się nie nauczę wyłaczać grawitację) z innych spływa to oczywiste
2. najpierw kładę ze die warstwy pędzlem - tak dla pewności że nic mi nie odpłynie ani się nei rozciapie
WAŻNE sprawdzam czy przediot na pewno równo stoi - jeśli nie będzie wypoziomowany to lakier spłynie i bedzie klops
3. wylewam sobie takiego dużego kleksa i delikatnie poruszam przedmiotem by rozlał się na całej powierzchni
4. odstawiam do wyschnięcia - nie może stac w przeciągu i trzeba uważać aby pyłki i inne latające cosie na niego nie spadły
5 czas schniecia zależy od warstwy ale doba to minimum

teraz o kolorze - kolor będzie taki jak kolor lakieru w pojemniku
kazdy lakier żółknie to tylko kwestia czasu
zaleta tej metody :
doskonale sprawdza się przy motywach z papieru
nie trzeba szlifować
mozna zatopić róne drobinki
gubi się zmarchy bo sa zalane
wada
długo schnie i nie wolno poruszyć - pamietać należy że lakier to kreatura podstępna na pierwszy rzut oka wygląda że suchy dotykasz paluchem i ... klops ślad na samym środku ( dlatego sprawdzamw miejscach najmniej widocznych)
ot i chyba wszycho
nowe miejsce http://fioletowyraj.blogspot.com
wcześniejsze prace :http://fioletowyraj.bloog.pl/
Odpowiedz
#3
Bardzo dziękuję za instrukcję Smile
Czyli poliuretan raczej się powinien nadawać. A jakimś akrylowym próbowałaś?
Z tym kolorem to ja cały czas walczę, to znaczy próbuję znaleźć lakier tak jak mówisz - biały w opakowaniu. Akrylowe takie bywają, np. Flugger, Pentart czy Vidaron, natomiast poliuretany kurcze żółte są Undecided A ten Syntilor rozpuszczalnikowy, który ostatnio kupiłam na kraki, o matko.... Nawet nie żółty, tylko ciemnobeżowy! Jak nim pociągnęłam dwa czy trzy razy moją testową podkładkę z krakiem, to prawie już wzoru nie widać Big Grin
Odpowiedz
#4
ja korzystam z domaluxu jest żólty to fakt ale mega rzadko robie prace w sneiżnej bieli więc mam kłopot z głowy a nawet jak robie to efekt takiej nieco bursztynowej poświaty mi odpowiada
tak z pewnościa poli się nadaja - ze mnie chemik żaden ale małż powiedział ze wszystkie poli są żólte , a jest chemiczny lakier shlack czy jakoś tak - ale to dwuskladnik czyli baza+ utwardzacz i smierdzi tak niemiłosiernie ( jak wiesz jak kiedyś smierdziały lakierowane parkiety tak z 20 lat temu - jak mój malż to kładzie u klienta to klient przez dwa a czasem trzy dni śpi poza domem ) masakra no i to ciężka chemia więc nei polecam

nei próbowałam akrylowym bo akryle są strasznie rzadkie ( tylko 33% substancji stalych a poli powyzej 50%) tak więc musisz go dużo wlac i jak masz wieko od pudełka to ci spłynie chyba że z poziomica bedziesz je ustawiac by równo było a i to czasem sienie sprawdza bo co z tego że róno ustawisz skoro samo pudełko jest krzywe i znów dupa
nowe miejsce http://fioletowyraj.blogspot.com
wcześniejsze prace :http://fioletowyraj.bloog.pl/
Odpowiedz
#5
Ja mam Domaluxa akrylowego szybkoschnącego i uwielbiam go, bo błyszczy jak psu... wiadomo co, schnie błyskawicznie, ale jest bursztynowy. Wiem, że zalanie wieczka raczej odpada - ale też nie jest zazwyczaj potrzebne, bo na "otwartych" przestrzeniach łatwo zaprasować i nie trzeba chować zmarch Big Grin Gorzej z tacami czy innymi rzeczami, które mają coś "w środku". Ostatnio na małej tacy zrobiłam takie zmarchy, że nawet pod żelazkiem nie znikły... Zalakierowalam je pracowicie, a teraz widzę że bez sensu było się tak męczyć, trzeba było zalać i spokój. Na białych obrzeżach i tak wyszedł efekt sików Tongue

Dziękuję Ci za porady!
Odpowiedz
#6
alez prosze ja tez mam domalux akrylowy i bialy jak snieg więc albo twój jest stary albo źle przechowywany albo masz jakiegoś dziwaka - pokarz zdjątko - zapytam małża
nowe miejsce http://fioletowyraj.blogspot.com
wcześniejsze prace :http://fioletowyraj.bloog.pl/
Odpowiedz
Reklama
#7
Ja zalewalam robiona mikolajke (dlatego nie moge pokazac jak wyszlo) i robilam tak, ze wylewalam troche lakieru i szerokim pedzlem szybko go rozprowadzalam. Zostawialam do wyschniecia na noc. Tez dalo rade.
Odpowiedz
#8
(11-08-2012, 04:12 PM)gofira napisał(a): alez prosze ja tez mam domalux akrylowy i bialy jak snieg więc albo twój jest stary albo źle przechowywany albo masz jakiegoś dziwaka - pokarz zdjątko - zapytam małża

Ważny do 2015. W puszce biały, dopiero rozprowadzony po białej powierzchni ujawnia swą żółtość Smile


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#9
sprawdzę w domku
nowe miejsce http://fioletowyraj.blogspot.com
wcześniejsze prace :http://fioletowyraj.bloog.pl/
Odpowiedz
#10
Skorzystałam z waszych rad i muszę powiedzieć, że i F 70 się da zalewać. Jak na razie nie popękał. Minął tydzień, więc myślę, że już mi tego nie zrobi. A tafla się robi piękna Smile
Pozdrawiam,
Agnieszka

http://abfdblogg.blogspot.com/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości